Strefa czasowa UTC [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
  Podgląd wydruku

Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Autor Wiadomość
Post: 19 lis 2012, 1:23 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja:06 sie 2012, 12:06
Posty:3407
Lokalizacja: Okolice Kalisza (strefa 6b)
Obrazek

Schemat pracy w ogrodzie amatorskim z jakim spotyka się każdy początkujący działkowicz polega na przekopywaniu gleby, usuwaniu chwastów, wysiewie nasion, doglądaniu wzrastających roślin, stosowaniu oprysków na szkodniki i choroby oraz nawozów sztucznych powiększających i przyspieszających zbiory.
Powszechne używanie chemii w małych ogrodach przydomowych i działkowych stało się nieomal intuicyjne i mało który pasjonat własnych warzyw, kwiatów i owoców potrafi zrezygnować z nabytych przyzwyczajeń i uprawiać ogródek zgodnie z prawami natury, z pożytkiem własnym i dla środowiska.

Istotne jest pytanie: Dlaczego warto rezygnować z chemii w ogrodzie, w jakim stopniu oraz czy w ogóle opłaca się rezygnować z wygody jaką dają nam pestycydy, herbicydy i nawozy sztuczne
Jesli macie swoje przemyślenia na ten temat piszcie o tym tutaj.
========
Jestem o tyle w dobrej sytuacji, że pierwszą publikacją, (obok popularnych pism ogrodniczych), jaką przeczytałem na temat ogrodów była książka pt. Ogród Biodynamiczny niemieckich autorów Krafft von Heynitz i Georg Merckens, wydana w 1992 przez PWRiL. Odnosiła się ona do naturalnych metod uprawy w małych i większych ogrodach.
Obrazek

Przyjąłem więc za oczywiste, że mały ogródek przydomowy można uprawiać przy pomocy naturalnych metod stosując komposty, gnojówki roślinne, różnego rodzaju ściółki chroniące glebę. Innym ważnym elementem zachowania równowagi w środowisku było przyciąganie do ogrodu sprzymierzeńców do walki ze szkodnikami. Dbałość o ptaki, jeże, pożyteczne owady to oprócz zapewnienia im dostępu do żródeł wody, m.in. sadzenie dzikich kwiatów, ziół takich jak krwawnik, lebiodka czy kozłek lekarski oraz budowa specjalnych domków dla tych grup zwierząt.
Temat ten jest tak szeroki, że trudno w jednym wpisie nawet wymienić wszystkie elementy naturalnego, ekologicznego działania w ogrodzie. :)
Czas jesienno-zimowy jest dobry na przemyślenia i przygotowania, a z wiosną będzie można przystąpić do działania, ewentualnej zmiany złych dotychczasowych przyzwyczajeń lub do kontynuowania pozytywnych kroków dla ochrony środowiska i naszego zdrowia.

_________________
Cuda świata można znaleźć
we własnym ogrodzie

Phil Bosmans
Kwiaty ptaki motyle I
Kwiaty ptaki motyle II
Kwiaty ptaki motyle III


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 14:05 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja:06 sie 2012, 12:06
Posty:3407
Lokalizacja: Okolice Kalisza (strefa 6b)
Cytat dnia:
"Ogrodnicy ekolodzy chcą być otoczeni naturalnym pięknem i nie dążą by natura wokół nich, przy pomocy sztucznych środków przekraczała swe naturalne bariery"

Po tym koniecznym wstępie napiszę tak ogólnie jakie jest moje zdanie w kwestii nazwijmy to włączenia ekologii w ogrodzie. Włączenie EKO wiązać się powinno z wyłączeniem albo ograniczeniem chemii, a konkretnie zlej chemii.
Kiedyś na forum winiarskim gdy odezwało się wiele głosów za tym aby nie dodawać do wina w procesie fermentacji pirosiarczynu potasu (środek ten konserwuje, zabezpieczając przed zepsuciem) nagle odezwał się jeden "rozsądny" głos:"tak protestujecie a przecież wszystko jest chemią, wszystkie procesy zachodzące w roślinach i winem to chemia"
I co, i żaden głos temu nie zaprzeczył :shock: A przecież można było napisać że O.K. wszystko jest chemią ale nie wszystko jest "złą chemią" czyli tym nadmiarem, tym złym stosunkiem zawartych w chemicznych środkach kilku lub więcej składników.

I podobnie uważam jest w ogrodzie. Sam odrzuciłem tzw, środki ochrony roślin i herbicydy. Uważam że w małym ogrodzie są niepotrzebne a wręcz szkodliwe dla nas ludzi i dla środowiska już i tak ponad miarę zatrutego.
Skutkiem zatrucia środowiska są np. nowotwory u ludzi i zwierząt to musimy sobie uświadomić i wybierać.
Po jakichś 10 latach gdy pojawiły się u mnie róże zacząłem umiarkowanie (może zbyt umiarkowanie) uzywać sztucznych nawozów. Stosuję je do dziś, do niewielkiej grupy roślin, a dokładnie do hortensji, Rh i róż.
W sklepach pojawił się granulowany obornik jest więc alternatywa dla sztucznych nawozów.
Obornik udawało mi się wcześniej dostawać od zaprzyjaźnionych rolników ale raz na 5 lat. Trochę rzadko i trochę mało bo była to mała samochodowa przyczepka. Ale i ogród mały a więc glebę ulepszyłem dodając co roku kilka worków torfu.
Od początku natomiast stosuję komposty Zdaję sobie sprawę że to niełatwa sprawa zwłaszcza dla kobiet które nie mają wsparcia męskiego ramienia. Sam też od 2 czy 3 lat z powodu narastającej choroby, nie przerzucam już pryzmy kompostowej 3 razy w sezonie tak jak to robiłem przez prawie 20 lat. Rzadko nawilżam pryzmę (to jeden z wymogów) Kompost tzw, szybki zwykle rozkłada się na zagonach, trudno, tutaj życie na mnie to wymusiło.

Fot. Mniejsze ilości torfu lub kompostu przesiewam w takim koszu, większe przez specjalną budowlaną siatkę. Te 2 składnika stosuję w doniczkach i na rozsadniku oraz do dołka przy sadzeniu każdej rosliny
Obrazek

Wcale nie znaczy że we wszystkim co wyżej napisałem mam rację :D jeśli są argumenty które świadczą przeciwko temu albo wykazują konieczność prowadzenia nieekologicznego ogrodu to chętnie o nich tutaj poczytam.
Nie mam ortodoksyjnych przekonań w żadnej życiowej sprawie, czyli spoko ;)

Fot. Gotowa do uzycia sterta kompostu - park w Nieborowie
Obrazek

_________________
Cuda świata można znaleźć
we własnym ogrodzie

Phil Bosmans
Kwiaty ptaki motyle I
Kwiaty ptaki motyle II
Kwiaty ptaki motyle III


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 16:10 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Offline

Rejestracja:13 sie 2012, 8:57
Posty:1130
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Ja też jestem za naturalnymi metodami uprawy. Obrazek
Pewne rozwiązania przychodzą tak niechcący. :)

Od tego sezonu mam (zrobiony przez mojego męża) porządny kompostownik składający się z 2 części.
Wcześniej składałam materiał kompostowy w jednym miejscu, potem przerzucałam wierzch w drugie miejsce, spód wykorzystywałam pod rośliny. Teraz będę robiła podobnie, wierzch do komory obok, spód do wykorzystania.
U mnie kompost leży jedynie jeden rok, niestety nie daje rady dłużej, jest potrzebny
Kompostu nie przerzucam, nie przesiewam, bo zwyczajnie nie mam siły. Jeśli z góry nie przerzucanego kompostu zbierze się świeże, nie przerobione części roślin, w głębszej warstwie kompost jest bardzo ładny. Na moje oko, nie wymaga przesiewania. Trzeba jedynie wybrać grubsze gałązki z krzewów czy drzewek. Teraz staram się tych grubszych gałązek nie wrzucać na kompost.
W kompoście mam dżdżownice kalifornijskie.
Zbierając w kuchni odpadki zwykle do wiaderka wlewam np. resztę herbaty, kawy, wodę z wypłukanej kawy, tak więc tym sposobem, niby-niechcący nawilżam kompost.

Każdego roku istną plagą są mszyce. W tym roku sprowadziłam do swojego ogrodu kilkaset biedronek. Jesienią zostawiłam im miejsca z niewygrabionymi liśćmi. Moje biedronki nie były oczywiście w żadnym zamknięciu, ale miałam wrażenie do samej jesieni, że jest ich więcej niż zwykle. Jeśli pojawiały się mszyce na pączku róży, zamiast lecieć po spray od mszyc wyszukiwałam w ogrodzie ze dwie biedronki, w ciągu kilku godzin po mszycach nie było śladu. Uwaga, biedronki uwielbiają również wełnowce, bardzo groźne szkodniki naszych domowych zielonych ulubieńców.

Ściółkowanie u mnie ogródku wyszło tak niechcący. Wymyśliłam sobie, że aby uniknąć wyrastania chwastów nasypię trawy pomiędzy rzędy warzywnika. Okazało się, że faktycznie, chwasty były na przegranej pozycji, więcej, ziemia była bardziej pulchna, dłużej zatrzymywała wilgoć.
Części roślin zostawione na grządce warstwa grubości 10-20cm na zimę powodują łatwiejsze przekopywanie gleby wiosną. Gleba jest bardziej pulchna.

W ramach walki ze ślimakami na warzywniku pojawił się hyzop i lawenda.

Bardzo kusi mnie sporządzanie naturalnych oprysków, ale zwykle braknie mi na to czasu. Wcale to nie oznacza, że odpuszczam sobie temat, po prostu odkładam na inny termin. ;)

_________________
Rośliny ogrodowe, Rośliny domowe , Uprawa fiołków afrykańskich


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 21:10 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja:06 sie 2012, 12:06
Posty:3407
Lokalizacja: Okolice Kalisza (strefa 6b)
Cytat dnia:
"Wszystkie żywe istoty kochają życie, tak jak ludzi je kochają i wszystkie boją się śmierci. Odnosi się to nie tylko do większych zwierząt ale również do małych żyjątek jak biedronki, mszyce czy dżdżownice. Gdy człowiek nauczy się kochać i szanować żywe stworzenia, będzie już zawsze postępować właściwie i nie będą mu potrzebne szczegółowe przepisy i zakazy."

Brawo :D to jest nas już dwoje ekologów. Oczywiście żartuję, pewnie więcej osób stara się naturalnie ogród prowadzić.
Wiele spraw Wiola robisz niby mimochodem a wychodzi ekologicznie. Z tymi kuchennymi odpadkami to oczywiście u mnie tez tak jest że sporo tam wody a więc przypomniałaś i że jednak nawilżam kompost :lol:
Wyrzucanie odpadków to dla mnie prawdziwy rytuał. Wyrzucam w domu do pojemnika najmniejsze okruszki, nic się nie zmarnuje a już ręczniki papierowe to prawdziwy przysmak dżdżownic.
A ty masz w dodatku kalifornijskie :o przyślij mi ze 2 ale koniecznie 2 rożne pcie. Oczywista też żartuję :D

Kompost przesiewam na takiej siatce o oczkach 1 cm, wtedy otrzymuję taki pulchny bez większych nierozłożonych części. Nieprzesiany nie nadaje się do doniczek, na rozsadnik i do dołków pod sadzenie roślin wykopanych.
Obrazek

Biedronki - sprzymierzeńcy ogrodnika

Biedronki napuszczasz na te biedne mszyce :mrgreen: co za perfidia.
No cóż chyba lepszy nie jestem bo któregoś roku nazbierałem w lesie pół słoika bożych krówek i przyniosłem do ogrodu. Ale walka była że hej Obrazek

Obrazek

Potem jednak zauważyłem że biedronki same dają sobie radę ze zwiększeniem swojej populacji ;) i zaprzestałem tych niecnych praktyk
Obrazek

Za to pod okapem wielkiej olchy zostawiam im na zimę stertę suchych liści, niech biedactwa spokojnie tam przezimują,a wiosną...wiosną do roboty moje panie (i panowie) :mrgreen:
Obrazek

_________________
Cuda świata można znaleźć
we własnym ogrodzie

Phil Bosmans
Kwiaty ptaki motyle I
Kwiaty ptaki motyle II
Kwiaty ptaki motyle III


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 22:15 
Ogrodnik
Ogrodnik
Offline

Rejestracja:21 sie 2012, 19:01
Posty:919
kopanie jesienne wygląda u mnie tak:
rowek a do niego wkładamy liście i skoszoną trawę, to przykrywa się ziemią , wiosną praktycznie nie ma śladu po trawie i liściach wszystko się przerobi.
Trawą też okładam grządki, krzewy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 22:55 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Offline

Rejestracja:15 sie 2012, 9:32
Posty:1792
Lokalizacja: woj .Śląskie -Bytom strefa 6b
Ja też wszystkie domowe odpadki zbieram w woreczki i potem sypię na kompostownik a teraz na puste grządki .Do wiosny wszystko będzie przerobione .Liście z kapusty i głąby cienko siekam, bo te potrzebują wiecej czasu na przerobienie .Tak samo kartoniki z papieru toaletowego czy ręczników papierowych wszystko laduje w kompostowniku .Dżdżownic mam tam sporo ale naszych nie kalifornijskich .Nasze są bardziej pracowite ;) tak jak my . Jak przenoszę kompost to wybieram te pracowite panny i wkładam je do kompostownika .Mam także pytanie ,bo są różne wersje czy liście piwonii można też dawać na kompost ,bo ja je wyrzucam .W tym roku była istna plaga biedronek .Mrówki też sa pracowite w kompoście

_________________
Pozdrawiam serdecznie Jadzia
Spełniam swoje marzenia
Spełniam swoje marzenia 2


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 23:05 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja:06 sie 2012, 12:06
Posty:3407
Lokalizacja: Okolice Kalisza (strefa 6b)
Cytuj:
Dżdżownic mam tam sporo ale naszych nie kalifornijskich .Nasze są bardziej pracowite ;) tak jak my


O tu już musi dojść do konfrontacji Jadzia vs Wiola :D
A może jakieś zawody zorganizować które szybciej rozłożą wiadro odpadków. Tylko trzeba mieć i te i tamte. :|

Cytuj:
czy liście piwonii można też dawać na kompost


Nigdzie nie słyszałem że nie mozna. Natomiast na pewno nie można jakichkolwiek chorych resztek roslinnych.
Dla pewności nie wyrzucam części nadziemnych floksów wiechowatych i malw. Skrzętnie trzeba zbierać liście róz i głeboko zakopać a lepiej spalić.
Nie mozna na kompost przeznaczać chwastów z zawiązanymi nasionami.

_________________
Cuda świata można znaleźć
we własnym ogrodzie

Phil Bosmans
Kwiaty ptaki motyle I
Kwiaty ptaki motyle II
Kwiaty ptaki motyle III


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 19 lis 2012, 23:34 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Offline

Rejestracja:15 sie 2012, 9:32
Posty:1792
Lokalizacja: woj .Śląskie -Bytom strefa 6b
Wszystkie chore rośliny idą gdzie indziej także łodygi floksów .Nie mam ich gdzie spalić więc wyrzucam na śmietnik

_________________
Pozdrawiam serdecznie Jadzia
Spełniam swoje marzenia
Spełniam swoje marzenia 2


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 20 lis 2012, 16:04 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Offline

Rejestracja:13 sie 2012, 8:57
Posty:1130
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Cytuj:
O tu już musi dojść do konfrontacji Jadzia vs Wiola :D
A może jakieś zawody zorganizować które szybciej rozłożą wiadro odpadków. Tylko trzeba mieć i te i tamte. :|
Ja swoje dżdżownice kupowałam na allegro, ale hodowanie ich w osobnym pojemniku szybko mnie zmęczyło, dlatego powędrowały do kompostu. Wybierając kompost po prostu odkładam każdą zauważoną dżdżownicę, ale nie potrafię rozróżnić która jaka, znaczy jakiego jest pochodzenia.
Podobno te w sklepach dla wędkarzy to też są kalifornijskie.
Swoje dżdżownice mam dopiero od tego sezonu, więc to nie jest chyba kwestia samych dżdżownic, ale też mniejszych stworzeń, które mają udział w rozkładzie odpadków. Stawiam na to, że w takim starym kompostowniku, jest ich więcej niż w świeżym.
Zbierając okruszki w domu warto właśnie to mokre też zbierać, wtedy kompost nawilża się prawie sam, woda po pyzach, woda z łupinami obranych gotowanych buraków, woda ze skorupkami obieranych jajek na twardo. Wystarczy tylko inaczej spojrzeć na to nasze zbieranie. Jeśli wylewamy na wierzch (bo pod spód to trudno :lol: :lol: ), wilgoć wsiąka po całości, a w takiej pryzmie zbyt łatwo nie wysycha.

Cytuj:
Biedronki napuszczasz na te biedne mszyce

A wiesz jaka jest przy tym świetna zabawa. Biorę butelkę plastikową z dziurkami, dzieci do pomocy i ruszamy w pole, po przejściu 400-500 metrów wzdłuż łanu żyta, jesteś w stawnie zebrać ponad 300szt. Między czasie biedronki się rozłażą, wszyscy je łapią, mnóstwo śmiechu i zabawy.

Cytuj:
Wyrzucam w domu do pojemnika najmniejsze okruszki

Ja też, zjadając w pracy banana zastanawiam się co zrobić ze skórką. ;)

Czemu floksów i malw nie można wrzucać na kompost?

_________________
Rośliny ogrodowe, Rośliny domowe , Uprawa fiołków afrykańskich


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Re: Ekologia w ogrodzie czyli po zielonej stronie mocy
Post: 20 lis 2012, 17:00 
Przodownik Ogrodowy
Przodownik Ogrodowy
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja:06 sie 2012, 12:06
Posty:3407
Lokalizacja: Okolice Kalisza (strefa 6b)
Cytuj:
Jeśli wylewamy na wierzch (bo pod spód to trudno


Bierze się widły amerykańskie i maksymalnie głęboko wbija przy okazji rozluźniając warstwy kompostu. Powinien byc dostęp powietrza wtedy prawidłowo i szybciej się rozkłada.

Floksy to mączniak groźna choroba roslin. Stare odmiany zwykle chorują.
A malwy to rdza, nawet zaleca się po zimie usunąć dokładnie stare liście wtedy jest prawdopodobieństwo ze nie zachorują. U mnie każdego roku rdza wchodziła, za późno dowidzialem się o tym wycinaniu starych liści.

_________________
Cuda świata można znaleźć
we własnym ogrodzie

Phil Bosmans
Kwiaty ptaki motyle I
Kwiaty ptaki motyle II
Kwiaty ptaki motyle III


Na górę
 Wyświetl profil  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC [letni]


  Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group radomsko kuchnie